Rycerz Królestwa – Klątwa Mousillon

  • Mistrz Gry: Gomez
  • System: Warhammer 2ed. (+ własne modyfikacje)
  • Tytuł: Rycerz Królestwa - Klątwa Mousillon
  • Czy przyjazne dla początkujących: Tak
  • Sesja dostępna dla osób z niepełnosprawnością umysłową w stopniu średnim bądź lekkim: Nie
  • Ograniczenie wiekowe: 18+
  • Liczba graczy: 2 - 3
  • Czas trwania sesji: 5 - 5,5
  • Triggery: Początkujący MG, brutalność, drastyczne opisy, krew, pot, łzy
  • Źródło grafiki: https://warhammerfantasy.fandom.com

Opis sesji:

Jesteście żołnierzami Imperium wcielonymi do wojsk miasta Middenheim, którego armia pod nieobecność księcia elektora Borisa Todbringera (gnany chęcią zemsty ruszył wraz z rycerzami Pantery i Zakonu Białego Wilka w pościg za swoim odwiecznym wrogiem Kazrakiem Jednookim w głąb ostępów Drakwaldu) znajduje się pod komendą Heinricha Todbringera syna Borisa, który przejął również obowiązki Grafa.

Wszyscy walczyliście na murach podczas długiego oblężenia twierdzy przez siły Archaona. Niektórzy stacjonowali w mieście będąc częścią jego garnizonu, inni przybyli do niego wraz ze zdziesiątkowanymi oddziałami warowni północnych prowincji, padającymi niczym drzewa pod gromami burzy chaosu, kolejni zaciągnęli się do pułków ochotniczych pchnięci patriotycznym uczuciem, albo chęcią zysku, a jeszcze inni nie chcieli ginąć w zamkniętych domach czy jaskiniach pod miastem tylko stanąć z wrogiem uzbrojeni twarzą w twarz i splunąć mu w oczy przed wydawałoby się nieuniknioną śmiercią.

Wraz z kolejnymi dniami oblężenia zmagaliście się nie tylko z nieustannym odpieraniem ataków wroga, ale również śmiercią kolejnych towarzyszy broni i krewnych, cierpieliście od ran i głodu, traciliście wiarę i na nowo ją odzyskiwaliście, te wydarzenia bezpowrotnie odcisnęły piętno w waszych sercach.

Ale nawet i w tak ciężkich czasach znaleźliście miejsce na przyjaźń i odrobinę wytchnienia za murami bronionego miasta. W końcu, żaden człowiek nie jest w stanie walczyć bez nawet chwili odpoczynku. W miarę uszczuplania sił garnizonu broniącego miasto przydzielono was do batalionu wolentarzy broniącego południowej bramy. Wypełniliście swoje zadanie mierząc się przy tym z kultystami i barbarzyńcami, ze zwierzoludźmi, mutantami i innymi pomiotami chaosu. Przezwyciężyliście strach i walczyliście, nie każdy za siebie, a wszyscy za jednego. Nawet nie jesteście wstanie policzyć ile razy któryś z towarzyszy przyjął na tarczę śmiertelny cios ostrza zmierzającego w wasze plecy. Nie jesteście przyjaciółmi… jesteście braćmi i siostrami, jesteście rodziną.

***

Minął miesiąc od wielkiej Victorii pod Middenheim. Do miasta przybyły pierwsze karawany z południa wiozące żywność i materiały do odbudowy. Ludzie ze strachu przed widmem wybuchu epidemii, zaczynają opuszczać miasto, które nie może w nieskończoność zapewnić im schronienia. Niektórzy zdecydowali się wrócić i spróbować odbudować to co zostało utracone, inni postanowili spróbować szczęścia na południu w miastach które nie ucierpiały podczas inwazji. Znaleźli się również tacy którzy postanowili zacząć wszystko od nowa i w nowym miejscu zbudować własny dom.

Zostaliście przydzieleni do oddziałów prewencyjnych zajmujących się dostarczaniem żywności i innych towarów, eskortą ludności, oraz patrolowaniem dróg. Mimo że armia chaosu została odparta, w lasach wciąż czają się grupy maruderów, a w mieście dywersanci oddający cześć mrocznym potęgom już nie raz próbowali wywołać zarazę czy zniszczyć resztki zapasów.

Nikt nie podróżuje po traktach sam. Wyruszacie na północny zachód gdzie przed tygodniem około 300 uchodźców ze splądrowanych prowincji postanowiło założyć leśne osady. Wyruszacie niewielką zbroją karawaną pod dowództwem waszego niedawno awansowanego do stopnia sierżanta przyjaciela Wolfganga Hintza. Wolfgang otrzymał awans za bohaterską obronę południowej bramy, czego nie omieszkaliście solidnie opić podczas przedwczorajszego wolnego wieczoru.

Przygoda zaczyna się gdy opuszczacie miasto Norderingen, które zmieniono na jeden z punktów przeładunkowych dla karawan przybywających z południa i wkraczacie w głąb południowej części lasu Laurelorn.

***

Każdy z was wybierze jedną z sześciu gotowych postaci. Karty są w pełni rozpisane jednak elementy takie jak wygląd czy pochodzenie będziecie mogli zmienić wedle uznania.

Jeżeli chodzi o historie postaci, skupimy się głównie na wydarzeniach teraźniejszych, jednak wstawki z przeszłości które wymyślicie na bieżąco(np. w oparciu o załączony wstęp) będą mile widziane 🙂

Jeżeli ktoś z was jest fanatykiem ‚kanonu’ Warhammera uprzedzam, że na potrzeby przygody dokonałem własnych modyfikacji wydarzeń 🙂

Przygoda została opracowana przeze mnie w oparciu o wydarzenia opisane w „Burzy Chaosu”, wiedzy o frakcji Bretonnia, a także Legend Arturiańskich.

I najważniejsze: Z góry uprzedzam, że to będzie moja pierwsza sesja w roli MG.